o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
czwartek Sierpień 17th 2017

Storczyk na podkładce – co trzeba cz.1

Skoro moje storczyki rosną sobie na podkładkach już rok i dobrze się mają a jeden nawet zakwitł …. to mogę się podzielić moim sposobem „jak to zrobić” :)

Przypominam tylko, że NIE  jest to profesjonalne storczykarium z osprzętem gdzie sobie storczyki rosną we własnym mikroklimacie tylko po prostu inny sposób na posadzenie storczyka w domu ;)

Dziś część pierwsza – czyli przygotowanie i zakupy – to część najtrudniejsza!!!  -Serio!-

Najpierw wypadało by wiedzieć co nieco o wilgotności w miejscu gdzie będą sobie rosnąć a my będziemy je podziwiać… najlepiej zaopatrzyć się w higrometr – nawet jakiś tani – niektóre termometry domowe też mają wbudowany taki zegar wskazujący stopień wilgotności….  ja kupiłam taki przyklejany do szyby za naprawdę kilka złotych i nie narzekam…

Pasuje, żeby wskazywał przynajmniej 50%

Większość storczyków jakie mamy i kupujemy w sklepie za rogiem to sztuczne hybrydy wyprodukowane w wielkich fabrykach, szklarniach czy jak  się tam zwie te miejsca roślinki – dzięki temu są one dość odporne i przystosowane do naszych standardowych warunków domowych – i wcale nie są trudne w uprawie! Wręcz przeciwnie, są moim zdaniem naprawdę dużo mnie j wymagające niż niejeden zwykły doniczkowy kwiatek.

I właśnie dlatego taka wilgotność wystarcza ;)

Jeśli ciągle chcemy mieć storczyka na podkładce to….

Następna dosyć istotna rzecz to….. storczyk… no właśnie… to wcale nie takie proste – ale do eksperymentów proponuję pojechać do najbliższego supermarketu (najlepiej ok. tydzień po jakimś święcie typu dzień mamy itp.) i przejść od razu do półki z przecenami kwiatków – tam znajdziecie  biedne  i zmaltretowane  straszliwie storczyki – tam wybieramy takiego, którego korzenie przynajmniej na tyle ile to widać  wyglądają zdrowo!!!!  Nie maja plam, nalotu  i innych budzących wątpliwość skaz – i jakby jeszcze były zielone (korzenie oczywiście) to  już genialnie ;) Jak taki storczyk już nie ma kwiatów to będzie większa niespodzianka jak już zakwitnie ;)

Takiego wybrańca zgłaszamy do adopcji i zabieramy do domu…

Ufff… a to dopiero początek!!! (Przecież pisałam, że to najtrudniejsza część)

Jeśli ktoś czuje się pewnie może po prostu wybrać swojego ulubionego storczyka, którego ma w domu.

UWAGA! Najlepsze będą storczyki średnie lub małe!!! Nie koniecznie 10 cm miniaturki ale nie olbrzymy, nie te największe, bo będzie problem, żeby pomieścić go na podkładce, będzie się przechylał bo jest ciężki i niekoniecznie mu się spodoba – a jak zakwitnie to łodyga kwatowa będzie leżeć nie koniecznie tam gdzie chcemy.

Ja w napadzie szaleństwa kupiłam przez internet kilka przekwitniętych storczyków – niespodzianek – oczywiście zwykłych phalenopsisów  i jak dotąd nie zakwitł tylko jeden.

Jeśli  chcesz  wybierać  inny rodzaj storczyka to weź do ręki myszkę lub książkę o storczykach i sprawdź czy ten rodzaj będzie szczęśliwy na podkładce! Czyli:

- czy jest epifitem-   bo to właściwie o to w tym wszystkim chodzi… i czy nie potrzebuje innych warunków temperatury i wilgotności ale to temat na dłuższe przemyślenia.

A na zachętę to proponuję wpisać w wyszukiwarkę słowo „orchidarium” i pooglądać różne zdjęcia…. piękne… ale nie każdy może takie mieć….

A to polecam dla tych co mogą albo przynajmniej chcą:


http://www.orchidarium.pl/uprawa/pien.htm

 

pozostałe części:


http://narzekaczka.uchwycone-chwile.pl/2013/05/08/25/


http://narzekaczka.uchwycone-chwile.pl/2013/05/10/storczyk-na-podkladce-co-trzeba-cz-2/

Komentuj