o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
poniedziałek Październik 23rd 2017

Uszyć każdy może – dowód numer 2

Dziś kolejny dowód – też sukienka – którą uszyłam jako drugą.

Historia tej sukienki jest długa, bo ilość poprawek, które przeszła nie jest w żaden sposób policzalna :)

Męczyłam się przy niej straszliwie i dłuuuuugo… bo wykrój miałam za duży – wydrukowałam z zapasem niepotrzebnie jak się okazało. Ale w końcu po długich bojach uszyłam pierwszą sukienkę w kratę (wtajemniczeni wiedzą, że to wiele znaczy) i w dodatku z podszewką…

…niestety zdjęć kolejnych wersji nie mam….  a szkoda :)

Sukienka z wykroju: najprostsza sukienka z łódką ze strony

papavero

A tu wnętrzności,  czyli odszycia i podszewka – moja największa duma:

Jeśli jeszcze ktoś jest niezdecydowany czy coś uszyć – to dodam jeszcze kilka dowodów, że warto spróbować :)

Przyznam, że jest o to naprawdę świetna zabawa :)

Komentuj