o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
czwartek Sierpień 24th 2017

Kot Napoczęty – skończony :)

Ciągle nie za bardzo mogę siedzieć przy maszynie – więc tylko rośnie sterta pomysłów i szmatek…
Udało mi się tylko ukończyć gdzieś pomiędzy wszystkim innym Kota Napoczętego…
Dzieło sztuki to nie jest i pozostawia wiele do życzenia… ale lubię go bo jest kolorowy i jako kolejny prototyp też samym swoim istnieniem przysłuży się światu i swoim ewentualnym następcom :)

MIAUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!

Kot oczywiście z uwolnionej bluzeczki – strasznie mi się podoba materiał ale miał odbarwienia w strategicznych miejscach więc nadawał się tylko na mniejsze kawałki…

Komentuj