o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
środa Listopad 22nd 2017

„…Daleko, wysoko, wśród manowców, W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców…”

Jakoś tak się składa, że co roku to nucę i wcale nie czuję się smutna…. ;)
Ale ja nie o tym…..

Chyba jednak przeszłam do stanu, w którym przydałoby się leczenie – chodzi oczywiście o mój szał torebkowy…
…a to dlatego, że wczoraj wieczorem i w nocy zamiast skończyć którąś z zaczętych (coś tam przy nich przygotowałam tylko) to ja….

SKROIŁAM TRZECIĄ!!!!!!!
To raczej jest już stan nieuleczalny…
Ale żadna z tamtych nie pasowałaby do moich zielonych butów!!!!!

:lol:

I co ja mogłam zrobić? Nie miałam wyjścia…

Ale już cała skrojona – a proces tworzenia trwał dość długo… przecież to nie takie proste żeby była taka jak chcę (zwłaszcza, że to co chcę też się zmieniało w trakcie projektowania…)

Podszewka przygotowana… podklejone elementy…. tylko zszyć tu i tam i jeszcze tutaj…. i pasek….

i już będzie gotowa i piękna…. :-D

Ale dziś nie skończę…. może jutro…

PS: Zapomniałam dodać, że pierwszy raz w życiu jestem BLONDYNKĄ  :-D

Komentuj