o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
środa Listopad 22nd 2017

Trzecia jest pierwsza – czyli moja pierwsza torebka!

Skończyłam wreszcie moją pierwszą torebkę!

Oczywiście tą trzecią  :lol:

Kto nie szył torebki to nie wie co to znaczy…

Ale jestem bardzo zadowolona i w dodatku podoba mi się to moje małe dzieło…. :-D

Fotoreportaż:

Wycięłam dużo rożnych części  - torebka, podszewka, podklejenie, wypustka, pasek….. (za wykrój posłużyła mi troszkę zagięta ulotka reklamowa któregoś z marketów…)

 

 

tutaj już uszyty cały wierzch – lewa strona

 

i prawa…. jeszcze bez paska i podszewki….

 

zostało mi tyle nici po skończeniu paska….

 

A oto całe już dzieło po skończeniu, po próbie książkowej (w torebce  przecież musi zmieścić się nieduża książka)….

W środku jedna kieszeń…

I w całej okazałości  :-D

 

Oczywiście całość z uwolnionych tkanin.

A pomysł mojego autorstwa :)

Nie wiem jakim cudem udało mi zszyć moim plastikowym Łucznikiem tyle warstw…. wiem, że nie wszystko jest idealne i tak jakbym chciała ale nie wszytko dało się wepchnąć pod stopkę… złamałam na tej torebce DWIE IGŁY DO JEANSU!

Jestem dumna, że bez prucia udało się wszyć odpowiednio pasek i podszewkę :)

Oczywiście od dawna oglądam torebki i tutoriale na blogach, czytałam rady na forum itd…

A jako wspaniały i niedościgniony wzór na torebkę marzeń mam tą, na blogu Brummig:


http://brummig.blox.pl/2012/03/Oldskulowo-i-dzinsowo.html
 kto jeszcze nie widział to MUSI zobaczyć  :-D

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających ;)

Komentarze czytelników

6 komentarzy do “Trzecia jest pierwsza – czyli moja pierwsza torebka!”

  1. ~Iwona pisze:

    Mi się też podoba – i to bardzo! :-)Super aplikacja i wypustki :-) Jak zrobić te ostatnie nie mam siły zgłębić – wydaje mi się to nieprawdopodobnie trudne! Gratuluję ukończenia projektu ;-)

    • noaga pisze:

      Wielkie dzięki! A wypustki wcale nie są takie trudne jak się wydaje -a moje też nie są zbyt równe bo wszywałam zwykłą wstążkę…;)

  2. Genialna ta torebka, powinnaś zarabiać na szyciu takich rzeczy, serio :)

  3. ~Karolina pisze:

    Kurczę, opadła mi szczęka jak wszystko równo Ci wyszło i ile detali :) Musiałaś się nieźle napracować :)

    • noaga pisze:

      Dzięki:) To fakt, że trochę roboty przy tym było… ale była to przyjemna praca! A torebka się sprawdziła i nawet 2-tygodniowe wakacyjne poniewieranie w piachu jej nie ruszyło… wiec nadal paraduję w niej dumnie mimo, że do pracy to ona tak średnio się nadaje…:)

Komentuj