o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
piątek Grudzień 15th 2017

Sukienka od podstaw w odcinkach – taśma formująca

Nastąpi dziś ciąg dalszy naszego serialu:

„Krata w skos – przecież musi mi się udać!” :)

Ale dziś krótko i łatwo…

Wycięłam górę sukienki z nowego wykroju (bo dół już właściwie był… jak wcześniej pisałam była to ucięta długa spódnica poszerzana do dołu), tył kroiłam z całości.

Teraz zaszewki i endlowanie (brrr!)  czy jak kto woli zygzakowanie ;)

Straszliwe zajęcie ….niby krótka sukienka a dwa razy prawie zasnęłam :roll:  no cóż skos się trochę sypał więc chciałam w miarę gęsto ale bałam się, żeby tego nieszczęśliwego skosu nie ponaciągać… ale udało się bez zaśnięcia na maszynie :)

Zszyte zaszewki przodu…

Prawie gotowe do prasowania….

…ale w międzyczasie dokonałam  kolejnego krawieckiego odkrycia tutaj  - stwierdziłam że to jest genialne i też tak chcę! A chciałam bo ten mój skos to jakiś taki strasznie niestabilny był… :-D

Taśma fizelinowa formująca – przyklejana na brzegu dekoltu i pach, trzyma szwy i materiał w ryzach! 

Oczywiście nie miałam takiej taśmy….. tylko fizelinę (taką miękką dość) i nożyczki!!!

Oto moja wersja „taśmy formującej”:

… i już zaprasowana…

Ciekawie całkiem to wygląda i rzeczywiście dobrze się z takim usztywnieniem zszywa te elementy… przynajmniej w tym przypadku, bo pewnie nie wszystkie materiały będą dobrze się z tym czuć :)

PS> mogę w tajemnicy ujawnić (hihihi), że premiera sukienki już dzisiaj się odbyła i jestem całkiem zadowolona!  :-D

Komentarze czytelników

2 komentarzy do “Sukienka od podstaw w odcinkach – taśma formująca”

  1. ~Iwona pisze:

    Na takim skosie to rzeczywiście taśma formująca jak znalazł. ślicznie ją zrobiłaś i nawet ponacinałaś i szpilkami przypięłaś przed zaprasowaniem – ja miałam zawsze problem jak to przyprasować, żeby nie uciekało – teraz wiem – dziękuję! :-)

Komentuj