o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
czwartek Grudzień 14th 2017

Sukienka od podstaw w odcinkach – zaszewki

Odzyskałam zdjęcia…. więc będzie wreszcie ciąg dalszy mojej bajki o żółtej sukience ;)

Dziś o tym jak nauczyłam się wyznaczać miejsce zaszewek modelujących talię  (kto wie jak to się nazywa fachowo?) tym razem czytając ten opis. 

Bardzo fajnie pokazane jak to zrobić w bardzo prosty sposób… ;)

Złożyłam tył na pół….

i znowu na pół do podkroju pachy….

Na tej linii będą moje zaszewki, ale teraz najtrudniejsze (oczywiście nie obyło się bez kombinowania i odwracania raz na jedną raz na drugą stronę) rozłożyłam tak żeby teraz lewa strona była na górze…

I w zasadzie gotowe :)

Oznaczyłam równo zaszewki – oczywiście najszersze miejsce na wysokości talii jeśli takową posiadamy :) Przeszłam pamiętając że to plecy i trzeba łagodnie zakończyć z obu stron…

Tak zakończyłam kolejny eksperyment w tej sukience. Po wszystkim doszłam do wniosku, że przy tym wzorze w skos to żadne zaszewki nie wyglądają dobrze… ale nie lubię workowatych krojów i już.

Komentarze czytelników

2 komentarzy do “Sukienka od podstaw w odcinkach – zaszewki”

  1. ~Iwona pisze:

    A ja zawsze przymierzam, kłuję się szpilkami i potem mniej więcej wyrównuję obydwie zaszewki… ;-) a tu taki prosty myczek, jak wyznaczyć te zaszewki :-)

Komentuj