o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
sobota Czerwiec 24th 2017

Sukienka od podstaw w odcinkach – odszycia

Teraz nadszedł czas na odszycia.

Uwielbiam w sukienkach pełne odszycie – razem odszycie pach i dekoltu nawet jak jest bez podszewki. I Oczywiście takie postanowiłam zrobić…

I od razu pojawił się problem… sukienka ze skosu a odszycia jak? Czy też zrobić ze skosu – bo będą wtedy ładnie pracować czy z prostego, żeby się mono trzymało – ale tu z kolei bałam się, że za bardzo się usztywni…

Pytałam tu i tam i nikt mi nie powiedział konkretnie – więc postanowiłam, że w razie czego będę pruć i zmieniać :)

Przyfastrygowałam gotowe elementy i założyłam do przymiarki – stwierdziłam, że ten skos sprawia, że dekolt jest bardzo luźny i trzeba go jednak przytrzymać, bo mógłby się  rozciągać. Tak  zdecydowałam się na odszycia wycięte z prostego… co też potwierdziła mi Pani Danusia  - i doradziła, żeby odrysować odszycia od gotowych już części!

No genialne bo jakoś sama na to nie wpadłam tylko myślałam jak to z wykroju zrobić :) … a mój wykrój różnił się od gotowych części bo jeszcze odrobinkę wyrównywałam dekolt…

Następnie złożyłam na pół poszczególne części i zgodnie z TYM opisem odrysowałam odpowiednie centymetry i kształt na papier:

Przód

Tył

Wycięłam (z nitki prostej jak ustaliłam wyżej) odszycie w całości i fizelinę… oraz przycięłam boczki odszyć tak jak we wspomnianej instrukcji, żeby odszycie było odrobinkę węższe i nie „wyłaziło” :)

Przyprasowane i obendlowane

Potem już łatwizna (hehe).

Zszyłam ramiona (sukienki i odszycia) i ślicznie rozprasowane szwy upięłam prawą do prawej i przyszyłam ładnie dekolt… (niestety tak się śpieszyłam, że najpierw przyszyłam odwrotnie i musiałam pruć  :oops: .. ale za to jak ładnie na zdjęciu wyszło! hihi!)

A potem się tak rozpędziłam, że zszyłam też odszycia pach :)  Niestety jak próbowałam przekręcić okazało się, że tył z całości nie pozwala na takie szaleństwa i znowu prucie….  :oops:

Odszukałam więc ten przewodnik (już teraz rozumiałam o czym tam była mowa…  :roll:) i tak każdą stronę odwracałam i zszywałam oddzielnie z każdej strony (każdą pachę z dwóch stron)….

Ale efekt chyba wart tej walki….. :)

Sama nie wiem czy bardziej podoba mi się prawa czy lewa strona  :-D

Jeszcze tylko nad jednym się zastanawiam, czy przy takiej grubszej sukience można by zrobić odszycia z czegoś cienkiego (oczywiście też podklejonego)….???

Bo dwie warstwy takiego materiały to dość grubo – nie przeszkadza mi to ale można by poszukać innych rozwiązań… :)

Ma  ktoś może jakiś pomysł?

 

Komentarze czytelników

5 komentarzy do “Sukienka od podstaw w odcinkach – odszycia”

  1. ~Iwona pisze:

    Wiesz, ja się tak za bardzo nie znam, ale być może właśnie to pozwala mi na eksperymenty w krawiectwie… ;-) Na pewno spróbowałabym zrobić odszycie z innego materiału, np. bawełny w pasującym, brązowym kolorze :-)
    Myk z odszyciem po nitce prostej do skosu zapamiętam! :-)

  2. ~Gosia pisze:

    O jak ładnie Ci wyszły te odszycia :) A odszyć z innego materiału w sumie nie testowałam, ale wydaje mi się, że nic nie stoi na przeszkodzie :P

    • noaga pisze:

      Dzięki! Właśnie chodzi mi o odszycia z jakiejś cienkiej bawełny… tu już na pewno zmieniać nie będę ale następnym rasem pewnie coś pokombinuję.. :)

  3. Tez lubię odszycia. nigdy nie robiłam ich po skosie. Nawet się nad tym nie zastanawiałam. Zazwyczaj z tego samego materiału tworzę, choć czasami przyszywam podszewkę na całość.

Komentuj