o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
sobota Październik 21st 2017

Z pamiętnika matki…

Zaczęłam pisać bardzo osobisty wpis ale okazało się, że się po prostu nie zapisał…

Widocznie tak miało być… ale nie szyję nic – organizuję życie na nowo… na wszystko brakuje mi czasu i jeszcze to potrwa jakiś czas…

Więc na spóźniony dzień mamy wrzucam garść uzbieranych anegdot dziecięcych :)

Ideologia walki:
Chłopaki biegają i walczą ze „szkieletami w starym mieście” ???
M do A:

- Pamiętaj! Walcz bez umysłu!

———————————————————————

Odkrycia 4-latka:
A stoi przy ścianie:

Wyciągnął ręce w górę i mówi (głos jakby to było odkrycie roku):

- Mamo! Patrz!! Moje ręce są wyższe ode mnie!

—————————————————————————

Rozmowa chłopaków podczas ubierania się:

- Jakby mamy nie było to byłby bardzo źle!

- Tak! Nic by nam nie uszyła!

—————————————————

Młodszy nad pustym talerzem:

- Dziękuję bardzo!

- Najadłeś się już?

- Nie, chcę jeszcze.

- To czemu już dziękujesz?

- Żebym nie zapomniał!

:)

Pozdrawiam!

min

Komentarze czytelników

6 komentarzy do “Z pamiętnika matki…”

  1. ~Iwona pisze:

    Najlepszego Mamo! :-) Fajnych masz tych chłopaków :-)

Skomentuj notkę ~noaga