o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
czwartek Grudzień 14th 2017

Rozmowy o Bogu i bardzo drastyczne zdjęcia…

Mój sześciolatek stał się ostatnio siedmiolatkiem.

Wiadomo, wiele rzeczy jest wtedy ważnych na przykład tort.
Tort był piękny – prawdziwie dzieło sztuki (oczywiście zamawiany) niestety robiłam wtedy jakieś sto tysięcy rzeczy dzięki czemu nie mam ani jednego przyzwoitego zdjęcia tortu…

Ale stał na nim wspaniały (jadalny) Lord Wader a tort był w kształcie kasku szturmowca….

o taki:

W międzyczasie dzieci przeprowadziły ważne rozmowy o Bogu:

A(4l) – ma straszliwe uczulenie i jak go coś ugryzie to ma wielką gulę….:

- Ja na prawdę nie mogę iść do kościoła bo Pan Jezus mnie zobaczy z tymi ugryzieniami!

….dalsza cześć tej samej rozmowy…

M(7l)

- Co ty mówisz, Bóg i tak cie widzi – on jest niewidzialny!

A – Niemożliwe, bo jestem w bloku a z nieba widać tylko dach!

… zawsze w takich momentach żałuję, że ich nie nagrywam…

A dziś mój pierwszak wrócił ze szkoły i mówi:

- Bo ja wszystkim dziś mówiłem, że mam grób Wadera w domu!

A dlaczego….???

Uwaga zdjęcia będą drastyczne – osoby o słabych nerwach lepiej niech wyłączą komputer… alb chociaż monitor!

….tyle tylko zostało z biedaka…

A jaki fragment Lorda Wadera był zjedzony jako pierwszy…..? Kto wie?

Oczywiście, że miecz świetlny!

Pozdrowienia z ciemnej strony mocy!

kask

 

Komentarze czytelników

4 komentarzy do “Rozmowy o Bogu i bardzo drastyczne zdjęcia…”

  1. ~Magdalena pisze:

    Dzieci są takie pocieszne…
    Pozdrawiam :-)

  2. ~Iwona pisze:

    Słodziaki! :-) Tort obłędny :-)

Skomentuj notkę noaga