o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
czwartek Wrzesień 21st 2017

Jeansowy recykling – plecak prawie sportowy

Zachciało mi się uszyć plecak dla siebie. W końcu do ile można chodzić na ćwiczenia albo na rolki z torebką?

Szyłam go chyba cały wrzesień ale wreszcie skończyłam, chociaż jeszcze mam pomysł na doszycie małej, przypinanej  kosmetyczki do środka i zapięcia na kieszonce bo nie mogę się schylać w plecaku…

Oczywiście, nie mógł to być taki prosty plecak jaki szyłam  kiedyś synkowi do szkoły. Nie byłoby zabawy.

Musiał mieć dziwny kształt – a wzięło się to stąd, że najpierw myślałam o takim plecaku z jedną szelką.

Środek z materiału typu cordura ale niestety w sklepie nie było żadnego opisu ani składu – jest tak jakby podgumowany – przez co chwilami ciężko było go przepchnąć pod maszyną..

I kieszonki po obu stronach.

Na plecach podwójne szelki.

I ukryta kieszonka na zamek.

Zamek na najdłuższym boku i siateczkowa kieszonka na kasztany na krótszym:)

Plecy, spód i boki dodatkowo wzmocnione, żeby plecak w miarę trzymał formę.

Coś więcej o szczegółach produkcji napiszę w następnym wpisie, a teraz tylko plecak. Muszę przyznać, że po pierwszych próbach  jestem z niego całkiem zadowolona, chociaż następny uszyłabym troszkę  inaczej…

Pozdrawiam!

IMG_5706

Komentarze czytelników

8 komentarzy do “Jeansowy recykling – plecak prawie sportowy”

  1. ~liwias pisze:

    Fiu, fiu – pełna profeska :) Bardzo podoba mi się kształt i dobór kolorów. Ten bordowy to też dżins?

  2. ~BasiaBB pisze:

    Strrraaaasznie zdolna „Bestia” z Ciebie jest! Plecak świetny! Powinnaś opatentować wykrój i szyć na zamówienie :) Jestem pod wrażeniem.

  3. Piękny i oryginalny plecak!!

Skomentuj notkę ~liwias