o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
piątek Wrzesień 22nd 2017

Plecak część 2 – szelki i ich tajemnice

Szelki zażądały osobnego wpisu :)

Nad szelkami zastanawiałam się strasznie długo. Przeszukałam pół internetu w poszukiwaniu wykroju… i jak wreszcie znalazłam w tym wpisie to wtedy zmierzyłam i odrysowałam je od szelek starego plecaka.

W środku gąbka – bo nie miałam nic lepszego – spód i wierzch zszyte razem i na to naszyta lamówka.

Na dole wszyłam w boki trójkąty z zaszytą taśmą – dzięki temu taśma dobrze się układa (a ja miałam kolejne dwie, a nawet na brzegach cztery warstwy do wszycia w boki, które miały już swoje co najmniej cztery warstwy….)

Dziwny kształt plecaka oczywiście uniemożliwiał normalne wszycie szelek między plecy a górę więc doszyłam poniżej prostokąt, pod który mogłam wszyć szelki i taśmę.

Na końcu szelki doszyłam kawałek taśmy do zaczepienie regulatora..

Szelki w całości:

A po wnoszeniu zakupów na czwarte piętro stwierdzam, że są całkiem wygodne….

Pozdrawiam,

PS. Postaram się uzupełnić wpis z piniatą – bo wiem, że jedna osoba jest zainteresowana (tak Młoda to o Tobie :)):)

I pozostałe wpisy w miarę możliwości jak najszybciej, ale ostatnio o godzinie 22 zapadam w sen niezależnie co robię i gdzie się znajduję i jakoś brakuje mi czasu, żeby spokojnie usiąść i coś na bloga wrzucić….

….dobranoc!

IMG_5684

 

 

Komentarze czytelników

2 komentarzy do “Plecak część 2 – szelki i ich tajemnice”

  1. ~Gosia pisze:

    Fajnie – można by było pokusić się jeszcze o użycie dzianiny dystansowej od spodu, żeby bardziej oddychające były :)

Komentuj