o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
niedziela Październik 22nd 2017

Gwiezdne Wojny i piniata czyli urodziny!

Nie tak dawno urządzałam starszemu dziecięciu małe urodziny. Tematem przewodnim (hehe) został wybrany Lord Vader i generalnie Star Wars.
Sama trochę się wpakowałam i po obejrzeniu kilku filmików z serii „zrób to sam” postanowiłam zrobić pierwszą w swojej karierze piniatę.
To znaczy Gwiazdę Śmierci do rozwalenia…
Wszystko byłby pięknie, gdybym sobie nie przypomniała, że muszę ją zacząć robić dwa tygodnie przed urodzinami  (taką piniatę robi się co najmniej 5 dni) bo przed samymi urodzinami wyjeżdżam na całe 3 dni do pracy (co oznacza, że nie ma mnie w domu przez 4 dni).

Inernet jak zwykle okazał się gotów nieść swą niezawodną pomoc w ciężkich chwilach. To znaczy po dwóch dobach poszukiwań (czyli w czasie, w którym zdążyłabym sama to narysować i kilkukrotnie poprawić) odnalazłam stronki, na których były gotowce do wydruku:

- tutaj okienka do Gwiazdy Śmierci 

- tutaj Vader i reszta  do ozdoby

Dalej poszło już gładko – cztery dni klejenia i piątego dnia uzupełnianie środka a potem malowanie i oklejanie wierzchu.

Teraz rozumiem, dlaczego niektóre ulotki reklamowe robią na takim fajnym grubym papierze:)

Może nie była idealnie kulista…. ale czy ktoś to zauważył???

Wszystko zależy przecież od spojrzenia…

W każdym razie zamierzony efekt został osiągnięty – piniata zrobiła furrorę na urodzinach i każdy chciała ją rozwalić, a że trzymała sie całkiem długo to zabawa była warta poświęcenia!

Pozdrawiam!

IMG_5909

Komentarze czytelników

2 komentarzy do “Gwiezdne Wojny i piniata czyli urodziny!”

  1. ~liwias pisze:

    Super pomysł! Mogłabym coś podobnego mężowi na odstresowanie zafundować :)))

Komentuj