o szyciu i innych rzeczach zajmujących mój "międzyczas"… :)
wtorek Październik 17th 2017

Wpisy otagowane ‘uszyć’

Spódnica – odstające zaszewki dla bardzo początkujących :)

Spódnica – odstające zaszewki dla bardzo początkujących :)

Z racji całkowitego braku weny oraz kompletnego braku czasu i siły na walkę z tym właśnie brakiem (od powrotu z urlopu nawet maszyny nie wyjęłam z pod pokrowca.. :(....) uzupełnię starocie - czyli pokażę spódniczkę fioletową, którą sobie uszyłam z małego skrawka materiału - miało być rach-ciach i gotowe... ale oczywiście [...]

Trzecia jest pierwsza – czyli moja pierwsza torebka!

Trzecia jest pierwsza – czyli moja pierwsza torebka!

Skończyłam wreszcie moją pierwszą torebkę! Oczywiście tą trzecią  :lol: Kto nie szył torebki to nie wie co to znaczy... Ale jestem bardzo zadowolona i w dodatku podoba mi się to moje małe dzieło.... :-D Fotoreportaż: Wycięłam dużo rożnych części  - torebka, podszewka, podklejenie, wypustka, pasek..... (za [...]

„…Daleko, wysoko, wśród manowców, W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców…”

„…Daleko, wysoko, wśród manowców, W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców…”

Jakoś tak się składa, że co roku to nucę i wcale nie czuję się smutna.... ;) Ale ja nie o tym..... Chyba jednak przeszłam do stanu, w którym przydałoby się leczenie - chodzi oczywiście o mój szał torebkowy... ...a to dlatego, że wczoraj wieczorem i w nocy zamiast skończyć którąś z zaczętych (coś tam przy nich [...]

W czasie upałów szyje się wolniej….

W czasie upałów szyje się wolniej….

Uffff jak gorąco...! Ja jestem co prawda zwierzem ciepłolubnym i za nic nie chciałabym zimy (najlepiej wcale...) ale jednak takie upały strasznie spooooowaaaaalniaaaają........ ....w końcu jak tu się ruszać jak na samą myśli już się człowiek zaczyna pocić.... Przez to zaniedbałam szyciowe sprawy - to znaczy nie do końca... [...]

I zapowiadana pszczoła….

I zapowiadana pszczoła….

Kangury pojechały, mam nadzieję, że się spodobają obdarowanym bo bardzo się starałam i już sama zdążyłam się do nich przywiązać :) A z kagurami pojechała jeszcze pszczoła, no tak jakoś wyszło, że musiała być jeszcze pszczoła (kto wymyśla takie nazwy grup dzieci w przedszkolu :-P ) .... i stwierdzam z całą pewnością [...]

To nie kot to kangur! :)

To nie kot to kangur! :)

Kot Napoczęty nie zmienił swojego stanu,  bo na drodze stanął mu kangur....i pszczoła :) Ale wszystko po kolei... Jakiś czas temu dziecko przybiegło z przedszkola z informacją, że MUSI mieć kangura i albo ja mu uszyję, albo NATYCHMIAST idziemy jakiegoś kupić.... Oczywiście okazało się, że w przedszkolu był akurat [...]

Jak uszyłam sobie RÓŻOWE bolerko….

Jak uszyłam sobie RÓŻOWE bolerko….

No właśnie, z różowego bolerka należy się wytłumaczyć... No bo niby po co mi  bolerko... zwłaszcza RÓŻOWE! - brrrr? No bo ja nie lubię różowego, źle się w nim czuję i wyglądam, no i w ogóle mam jakiś różowowstręt:) Ale to było tak... Siedzę sobie w domu i nagle widzę, że na papvero pojawił się wykrój na [...]

Sukienka dla mnie, która okazała się bluzką nie dla mnie… czyli o tym, że nie potrafię rysować :)

Sukienka dla mnie, która okazała się bluzką nie dla mnie… czyli o tym, że nie potrafię rysować :)

Dostałam gigantyczną i długaśną spódnicę, z cudownego materiału (naprawdę dobry, elegancki i czarny - ale dość cienki materiał w delikatne jasne paseczki) - którą oczywiście rozprułam i natychmiast wymyśliłam, że byłaby z niej cudna krótka sukieneczka. Już ją widziałam w swojej wyobraźni.... ...na zdjęciu wygląda [...]

Uszyć każdy może – dowód numer 3

Uszyć każdy może – dowód numer 3

Dziś spódniczka:) Podobno ładna :)))... (ja ją bardzo lubię i jest bardzo wygodna) a zadecydował o tym w dużej mierze przypadek... :) Wykrój jak zwykle z papavero ... W jakimś sklepie z tkaninami dopadłam resztkę brązowej tkaninki - chyba bawełna z lajkrą bo rozciąga się całkiem, całkiem... śliczna i [...]

Uszyć każdy może – dowód numer 2

Uszyć każdy może – dowód numer 2

Dziś kolejny dowód - też sukienka - którą uszyłam jako drugą. Historia tej sukienki jest długa, bo ilość poprawek, które przeszła nie jest w żaden sposób policzalna :) Męczyłam się przy niej straszliwie i dłuuuuugo... bo wykrój miałam za duży - wydrukowałam z zapasem niepotrzebnie jak się okazało. Ale w końcu po [...]

 Strona 2 z 3 « 1  2  3 »